Miniaturka 1: Zavzedka 6
Część poprzednia: klik *** Cztery lata później. — Sierżancie Barnes ? Głos Jarvisa wyrywa Bucky’ego ze snu. Mruczy cicho, mieląc przekleństwo w ustach, i nie otwierając oczu, przekręca się na plecy. — Co jest? Jeśli Stark znowu chce podzielić się ze mną jakąś hiper ważną i niecierpiącą zwłoki sprawą, każ mu się pieprzyć. — To nie pan Stark. Pańska córka się zbliża, kazał się pan budzić w takich sytuacjach . Bucky otwiera gwałtownie oczy i mruga szybko, starając się opędzić od resztek snu i zmęczenia. No tak, na śmierć zapomniał o tym, że kazał budzić się Jarvisowi za każdym razem, gdy Becca postanowi odwiedzić go w sypialni. Może i jest z nim już całkiem nieźle, a po dawnym programowaniu zdaje się nie być już śladów, ale woli nie ryzykować. Mógłby zachować się zbyt gwałtownie, gdyby Becca zaskoczyła go podczas snu.