Posty

Wyświetlam posty z etykietą Home

Wyzwanie 8: Stucky/ Odnalezienie i szczęśliwe zakończenie (3/3?)

N: Miniaturkę zaczęłam p isać przed premierą CA:CW, więc w żaden sposób nie jest ona zgodna z jego fabułą. Po prostu kiedy to planowałam, nie wiedziałam, jak tak naprawdę potoczy się akcja, a teraz plan wymagałby całkowitej zmiany. *** Przystosowanie się do nowego świata nie było proste.   Wszystkie te miejsca, które kiedyś odwiedzał, wszyscy ludzie, których było mu brak, już dawno stały się historią. Nie mógł pozwolić sobie na żałobę, ponieważ nikt nie potrafił zrozumieć jego tęsknoty. Jak mógł wciąż tęsknić? Przecież minęło prawie siedemdziesiąt, prawda?   Nie. Nieprawda.   Dla Steve’a minęło kilka krótkich dni od chwili, w której jego najlepszy przyjaciel, miłość jego życia, jego   Bucky   wyślizgnął mu się z rąk, spadając w przepaść. Steve wiedział, że to musiała być okropna śmierć i nie mógł pozbyć się poczucia winy, ponieważ powinien był coś zrobić, powinien być szybszy, powinien się nie wahać –   nie miał prawa   się wahać. Uchod...

Wyzwanie 7: Stucky/Dom (2/?)

N:   Druga część pierwszego podejścia N do Stucky. No, może nie do końca *** Steve zdążył już wynotować listę plusów i minusów tego, że nie był w stanie się upić. Do negatywów zaliczało się zdecydowanie to, że… no, że nie mógł się upić. Po prostu, minus sam w sobie. Czasem bywało to naprawdę frustrujące, zwłaszcza, że nikt w Komandzie nie wylewał za kołnierz, gdy tylko zdarzała się okazja na świętowania kolejnego zwycięstwa nad Hydrą. A Steve, jako ten   wiecznie   w pełni trzeźwy, czuł się odpowiedzialny za to, by nie zrobili niczego głupiego. A to wcale nie było takie proste, jak mogłoby się wydawać.    Jednak to mógł zaliczyć również do plusów. Mógł dopilnować, by nie doszło do niczego, co wpędziłoby jego przyjaciół w kłopoty. Choć błahe w porównaniu do tego, z czym mierzyli się na froncie – nieważne. Liczyło się to, że mógł zapobiec choć im. Szczególnie jeśli dotyczyć miały one Bucky’ego, którego wrodzony magnes na kłopoty czasem zyskiwał na si...

Wyzwanie 4: Stucky/Przytulenie (1/?)

N: W miniaturce mogą znaleźć treści o podtekście homofonicznym. Pierwsze podejście N do Stucky. No, może nie do końca, bo mamy tu nieodwzajemnione uczucia, ale jednak. *** Bucky doskonale wiedział, że grzeszy.   Wiedział, że jego dusza, jego   yechidah  jest zabrudzona już na zawsze i nic nie zdoła oczyścić jej z obrzydliwości grzechu, którego się dopuszczał. Tym bardziej, że robił to z pełną premedytacją i wiedzą, że to, co robi, jest złe. Ale mimo tego nie potrafił,   nie mógł   przestać, nawet kosztem utracenia resztek łaski.   Nie był w stanie,   to   było silniejsze od niego.